
Multimedialne samochody
Wszystkie te nowinki technologiczne w samochodach prowadzš do jednego- będziemy mieli kina i dyskoteki kiedy zechcemy we własnym aucie. Skąd pomysły na umieszczenie w naszych samochodach takiej liczby urządzeń elektrycznych? Powstają programy telewizyjne, które tunningują samochody zarówno nowe jak i używane.
Pimp my ride oraz Poturbowani zajmują się robieniem z aut cuda.
Nieraz trudno uwierzyć, ale do samochodów wkłada się telewizory wielkich rozmiarów (ledwo się mieszczą) i podłącza się sprzęt muzyczny o ogromnej mocy.
Mnóstwo świateł, ozdób, kule dyskotekowe- trudno nadążyć za wszystkim. Wymyślają zamiast lusterek kamerki z ekranami, GPS, odtwarzacze wszystkiego co się da, możliwości komponowania własnej muzyki. I to już chyba tradycja- w bagażniku potężne głośniki ze wzmacniaczem, zazwyczaj podświetlone, umieszczone na pleksi. Fajnie mieć taki samochód, ale tylko na specjalne okazje.
Niestety, takie maszyny są chętniej kradzione, więcej z nimi problemów. W razie stłuczki czy wypadku możemy ponieść ogromne straty. Uważam, że jeśli chodzi o takie nowinki nie powinno się tego wszystkiego upychać w samochodach. Może i wyglądają świetnie, a inni nam ich zazdroszczą. Lepiej w domu urządzić sobie salę dyskotekową czy kinową i też może być fajnie. Co do zawartości samochodu poprzestałbym na średnim wzmacniaczu z głośnikami oraz odtwarzaczem dobranym do swoich potrzeb. Każdy wie, że oglądanie filmów może być fajne w samochodzie, jednak rozprasza to uwagę kierowcy, który mimo woli chce coś obejrzeć. Liczba wypadków i zagrożeń powinna się zmniejszać a nie zwiększać.
Im więcej multimediów w samochodzie, tym większe rozproszenie uwagi, a co za tym idzie- nieszczęść na drogach. Jeśli mamy korzystać rozsądnie, niech tak będzie, a jeśli znamy siebie na tyle, że będziemy wiedzieć że patrzenie na film jest ciekawsze od patrzenia na jezdnie- zostawmy wszystkie te nowinki w domu, włączmy sobie muzykę, która doda nam energii a nie położy spać i ruszajmy w drogę sam na sam z naszym car audio.
